Papieros. Że niby uzależnia od nikotyny - tak się nam powszechnie wmawia.
Uzależnia rozum od pewnego rytuału. Jest panaceum na wszelkie zło.
Palimy jak nam smutno, dla "uspokojenia nerwów". dla relaksu na hamaczku i dla zabawy w towarzystwie.
Perfidia papierosa polega zaś na tym, że wydaje nam się, że lubimy palić.
A ja powiem GÓWNO PRAWDA!
N I E LUBIMY!
Nasz oszukany rozum każe nam tak myśleć.
Każe nam traktować papierosa jak lekastwo. Albo nagrodę!
- Bo skończyłam pracę to sobie w nagrodę zapalę.
A co to za nagroda, po której śmierdzi z gęby jak z popielniczki, śmierdzą włosy i ciuchy.
Co to jest za nagroda, dla której marzniemy na dworze, bo w pomieszczeniach jest zakaz palenia? Albo chowamy sie w (o zgrozo!) kiblu?
Dla mnie to bardzo poniżajaca nagroda.
Paliłam 10 lat. Ale kończę z tym. Mam nadzieję że już raz na zawsze.
skomentuj
"Gdybym mogła uwierzyć,że zestarzeję się w dążeniu i zmianie, wyzbyłabym sie lęku,że nic nie przetrwa. Jedna chwila nie wiedzie do następnej. Otwierają sie drzwi i skacze tygrys.(...) Boję się was wszystkich. Boję się porażenia uczuciem, które rzuca się na mnie, bo nie potrafie się z nim uporać jak wy- nie potrafię splatać ze sobą chwil. Wszystkie wydaja mi sie gwałtowne, odrębne, i jeżeli upadnę porażona skokiem chwili rzucicie sie na mnie, rozerwiecie mnie na strzępy. Nie mam przed soba celu. Nie potrafię łączyć minuty z minutą, godziny z godziną , rozpuszczając je jakąś naturalna siłą, aż utworzą pełna i niepodzielną masę, którą nazywacie życiem."
[ Virginia Woolf - "Fale"]
Tyle tylko ode mnie.
A jako że święta się skończyły mogę powiedzieć, tak z ręką na sercu, że nie mam wyrzutów sumienia bo nie nazarłam sie jak świnia. Ból brzucha po wigilijnej kolacji u teściowej wszystko załatwił. Ot Co!
skomentuj